Muzyka kibica

Związki muzyki z tenisem nie są niczym nowym. Corocznym zmaganiom sportowym podczas Pekao Szczecin Open towarzyszą koncerty. W tym przypadku muzyka nie tylko łagodzi obyczaje, ale również wycisza zszargane nerwy przez emocje jakie towarzyszą podczas oglądania turniejowych pojedynków.

Najciekawsze są jednak bezpośrednie związki tenisa z muzyką. Okazuje się, że ta dyscyplina sportu nie tylko była chętnie uprawiana przez kompozytorów, ale także inspirowała ich do tworzenia. Jednym z najbardziej znanych „tenisowych” utworów jest poemat taneczny „Le Jeux” Clauda Debussy’ego, uważany za jego ostatni utwór symfoniczny. Został napisany dla Baletów Rosyjskich Sergiusza Diagiliewa. Libretto opowiada o trojgu młodych ludzi, którzy o zmierzchu grając w tenisa zgubili piłeczkę tenisową. Główną częścią opowieści są poszukiwania jej w nastrojowej atmosferze sztucznego oświetlenia. Zabawę przerywa inna piłeczka wrzucona na kort przez nieznaną rękę… 

Muzycy oglądają i grają w tenisa, tenisiści słuchają muzyki. Podczas tegorocznej edycji Pekao Szczecin Open, w czasie Tennis Music Festivalu, publiczność posłucha i obejrzy kilku nietuzinkowych artystów. Kilkudniowy maraton rozpocznie w poniedziałek duet Jackpot, czyli Kasia Buja i Maciej Kazuba. W sentymentalną podróż zabiorą gości festiwalu wraz z kilkoma innymi muzykami. W repertuarze jazzujące poezje autorskie oraz utwory z repertuaru m.in. Hanny Banaszak, Ewy Bem, Kabaretu Starszych Panów i Andrzeja Zauchy. Wtorkową scenę opanują Chorzy. To koncertowe zwierzęta. Gdziekolwiek się pojawią, publiczność daje się ponieść. Dwie płyty w dorobku, wiele nagród i prestiżowy występ w radiowym Studiu im. Agnieszki Osieckiej, a w przygotowaniach trzeci album, który ukaże się w przyszłym roku.

„Muzyka do nieistniejącego filmu”. Tak określają twórczość Lebowskiego słuchacze. Ich debiutancki album „Cinematic” jest ukłonem w stronę wybitnych postaci polskiego kina, ilustrowanym muzyką, przeplataną oryginalnymi kwestiami, wyjętymi z pereł klasyki polskiego filmu oraz kinematografii światowej. Zespół zyskał popularność, może nawet większą, poza granicami kraju. Na ich ostatniej płycie pojawił się wybitny niemiecki trębacz Marcus Stockhausen, a grupa grała u boku Brendana Perry (Dead Can Dance) i szwedzkiego Pain Of Salvation. Lebowski zawładnie sceną w środę.

Kolejna gwiazda festiwalu to Grzegorz Turnau. Mistrz piosenki poetyckiej i autorskiej, ale także producent znakomitego wina. Związany kiedyś z Piwnicą Pod Baranami, ma na koncie aż dziewięć Fryderyków. Kompozytor, tekściarz, autor muzyki do wielu spektakli, programów telewizyjnych i filmów. Jego występ to zawsze uczta dla każdego wielbiciela dobrych dźwięków i mądrych tekstów. Przed Grzegorzem Turnauem zagra Sklep z Ptasimi Piórami i jego lider Ryszard Leoszewski.

Muzyczne zmagania zakończy sobotnia dawka bluesa. Na „tenisową” scenę najpierw wejdzie Chango ze swoja instrumentalną mieszanką bluesa, funku, soulu i rocka, a za nimi prawdziwy ambasador bluesa na świecie, Eb Davis. Ten amerykański artysta występuje już od blisko czterdziestu lat, będąc inspiracją dla wielu innych muzyków. Chętnie ich także wspomaga. Nagrywał m.in. z Mickiem Taylorem z The Rolling Stones, prowadzi wykłady i seminaria z historii bluesa.

Tenis Music Festival rozpocznie się 12 września i potrwa do osiemnastego. Wszystkie koncerty rozpoczynają się o godz.21.

Prestiż  
Wrzesień 2016